right_side

Kategoria: relacje

31 sie 2010   Kategoria: relacje, special

OFF Festival 2010


 
Wybaczcie zwłokę! Na swoje usprawiedliwienie mamy tylko tyle, że do tej pory nie możemy się otrząsnąć po fantastycznym święcie muzyki alternatywnej. Artur Rojek skorzystał z głupoty mysłowickich radnych i czmychnął ze swym festiwalowym dzieckiem do Katowic. Wyszło to na dobre. Katowice walczące o miano Europejskiej Stolicy Kultury zyskały kolejny poważny atut, a szef fundacji Independent duże fundusze na zorganizowanie niezapomnianego festiwalu. Off Festival 2010 po raz pierwszy w katowickiej Dolinie Trzech Stawów, po raz pierwszy z taką ilością koncertów, na których znalazło się tylu fantastycznych wykonawców, że – jakby to ujął Raoul Duke – pisanie o nich w dziennikarskim stylu nie miało sensu. Mimo to Marcin Bubiński i Tomasz Turski spróbowali. Czytaj całość »

Bookmark and Share
20 paź 2009   Kategoria: relacje

Tomasz Lipiński & The T’lters: Squatersi w HRC!

Tomasz Lipiński & The T'ltersOkolice godz. 21, pod wejściem do Warszawskiego Hard Rock Cafe. Żadnych tam tłumów, ot trochę narodu, kilku zagubionych nieletnich „punkuff” nie czujących dysonansu między treścią naszywek na ich pociętych nożyczkami markowych dżinsach, a wypadem do „burżujskiego” klubu ze wstępem za 35 zeta i bro w okolicach dziesiątaka. Ale skoro samemu Lipińskiemu nie wadzi, że z rozpoczęciem koncertu będzie musiał czekać do chwili aż ostatni klient wszamie swoją kolację, ew. będzie przygrywał mu do kotleta, to po co on miałby się nad tym zastanawiać?

W zasadzie, po lekturze ich myspace’a z wywieszoną „listą repertuarową” (!!!) – wygląda – że zespół faktycznie przechrzcił się na ekipę do przygrywania w knajpach i nic więcej. Więc jesteśmy w środku. Czekamy, ale nie na żaden sygnał, a na możliwość weryfikacji tych podejrzeń. Czytaj całość »

Bookmark and Share
20 paź 2009   Kategoria: relacje

Junior Boys: really fucking loud!

Junior BoysCo tu mówić, koncert roku. Nie tylko świetny muzycznie (mimo lekkich problemów z nagłośnieniem, które wychwyciła natychmiast publiczność domagając się głośniejszego wokalu), z wymarzonym zestawem utworów (kto po takim trzęsieniu ziemi potrzebowałby jeszcze do szczęścia „Teach Me How To Fight”?) i z własną historią, pokręconą do tego stopnia, że wierzyć się nie chce w prawdziwość wydarzenia, jakie miało miejsce w warszawskim CDQ.

Otwierający występ Out of Tune wrył się w pamięć ze względu na dzikie harce wokalisty doprowadzające w rezultacie do zwalenia ze sceny samplerów Matta Didemusa i równie charyzmatycznego klawiszowca non-stop wykonującego osobliwe połączenie robot-dance z wikserskimi pozami. A, fajnie zabrzmiało „Killer Pop Machine”. Czytaj całość »

Bookmark and Share

Red SparowesZaczęło się od nieplanowanego półgodzinnego postoju na stacji Lesiów, o którym starszyzna plemienna wioski mity czy inne baśnie tworzyć będzie przez najbliższe lata. Potem było ganianie po Centralnym i zbieranie sił przed koncertem, tak by prawie godzinny przejazd pod Progresję nie stanowił drogi przez mękę. Szacowany na 20.00 start przesunął się o jakieś 30 minut, a potem bębenki w uszach pękły. Zapewne tak samo, jak podczas poprzedniej wizyty Sparowesów w Polsce, gdy zmietli z powierzchni ziemi pół Wrocławia.

Chwila bezkształtnych strojeń i „Buildings Began To Stretch Wide Across The Sky, And The Air Filled With A Reddish Glow”. Pierwsza, mało odkrywcza skądinąd analiza porównawcza doprowadza do wniosku, że nawet Neurosis nie mogą brzmieć o wiele ciężej od tego, co prezentują na koncertach Red Sparowes. Dwie łamane przez trzy gitary, bas, generujący najróżniejsze piski steel pedal, solowy na lewej flance wyciskający gamę rejestrów, na drugim planie pomiatający grzywką perkusista, na wysokości „Millions Starved and Became Skinnier” przy pomocy timpani doszczętnie masakrujący werble zestawu. Od mostka między „A Message of Avarice Rained Down” i „Like the Howling Glory of the Darkest Winds” circa about 150 par rąk złoży się do burzliwych oklasków i zmłóci stojące, zgęstniałe powietrze jeszcze wiele razy podczas tego występu. Czytaj całość »

Bookmark and Share